FDG-PET może pozwolić uniknąć pobierania szpiku u części dzieci z mięsakiem prążkowanokomórkowym
Międzynarodowa analiza ponad 300 pacjentów wskazuje, że u osób bez cech zajęcia szpiku w FDG-PET można byłoby w wielu przypadkach odstąpić od bolesnego pobierania jego próbek.
Badanie międzynarodowego zespołu opublikowane w „Journal of Clinical Oncology” wskazuje, że obrazowanie FDG-PET może wykrywać zajęcie szpiku kostnego u pacjentów z mięsakiem prążkowanokomórkowym co najmniej równie wiarygodnie jak stosowane dotychczas pobieranie próbek szpiku. Analiza danych ponad 300 pacjentów sugeruje, że u większości chorych – w dużej części dzieci i młodzieży – bolesnego badania szpiku można byłoby uniknąć, jeśli obrazowanie FDG-PET nie wskazuje na jego zajęcie.
W artykule:
- Mięsak prążkowanokomórkowy i znaczenie oceny szpiku
- Ograniczenia standardowego pobierania szpiku
- Jak wykorzystano FDG-PET?
- Ponad 300 pacjentów w międzynarodowym badaniu
- Najważniejsze wyniki porównania obu metod
- Proponowana zmiana postępowania diagnostycznego
Mięsak prążkowanokomórkowy i znaczenie oceny szpiku
Mięsak prążkowanokomórkowy należy do rzadkich nowotworów. W wieku dziecięcym odpowiada jednak za około 60% wszystkich guzów tkanek miękkich. Nowotwór powstaje z niedojrzałej, złośliwej tkanki mięśniowej i może rozprzestrzeniać się również do szpiku kostnego.
Ustalenie, czy doszło do zajęcia szpiku, ma znaczenie dla określenia stopnia zaawansowania choroby i planowania leczenia. Z tego względu pobranie materiału ze szpiku było dotychczas traktowane jako standardowa metoda pozwalająca ocenić, czy nowotwór rozprzestrzenił się poza pierwotne ognisko.
Standardowe pobieranie szpiku jest bolesne i ocenia tylko wybrane miejsce
Jak wyjaśnia prof. dr Simone Hettmer, ostatnia autorka badania i dyrektorka Universitätsklinik und Poliklinik für Pädiatrie I w Universitätsmedizin Halle, próbka szpiku była dotychczas uznawana za złoty standard służący do oceny jego zajęcia przez nowotwór.
Procedura ma jednak istotne ograniczenia. Jest bolesna, a pobrany materiał informuje o sytuacji jedynie w miejscu wykonania punkcji. Jeżeli komórki nowotworowe rozmieszczone są w szpiku nierównomiernie, istnieje możliwość, że zmieniony obszar nie znajdzie się w pobranej próbce.
Zespół prof. Hettmer wraz z badaczami z innych krajów poszukiwał dlatego metody obrazowej, która mogłaby ograniczyć konieczność wykonywania inwazyjnego badania.
FDG-PET jako metoda oceny zajęcia szpiku
Naukowcy skoncentrowali się na pozytonowej tomografii emisyjnej (PET), metodzie medycyny nuklearnej stosowanej już w różnych obszarach diagnostyki. W badaniu wykorzystywano obrazowanie FDG-PET z użyciem słabo radioaktywnie znakowanych cząsteczek cukru określanych skrótem FDG.
Komórki nowotworowe charakteryzują się dużym zapotrzebowaniem energetycznym, dlatego gromadzą te cząsteczki intensywniej niż zdrowe komórki. Skaner pozwala wykryć miejsca zwiększonego gromadzenia znacznika i przedstawić podejrzaną tkankę w obrazie całego organizmu. Według materiału Universitätsmedizin Halle związane z badaniem narażenie pacjenta na promieniowanie jest bardzo małe.
Ponad 300 pacjentów z mięsakiem prążkowanokomórkowym
Do międzynarodowego badania retrospektywnego włączono dane ponad 300 osób z mięsakiem prążkowanokomórkowym. Połowa pacjentów była w wieku od 1 do 10 lat.
U każdego pacjenta przed rozpoczęciem chemioterapii lub wykonaniem zabiegu chirurgicznego przeprowadzono zarówno standardowe pobranie materiału ze szpiku, jak i badanie obrazowe FDG-PET. Dzięki temu badacze mogli bezpośrednio porównać wyniki obu metod w ocenie zajęcia szpiku.
FDG-PET wykrywało przypadki niewidoczne w próbce szpiku
U trzech czwartych badanych pacjentów nie stwierdzono zajęcia szpiku. W pozostałej jednej czwartej grupy, w której rozpoznawano zajęcie szpiku, około 70% dodatnich rozpoznań było zgodnie wskazywanych zarówno przez pobranie materiału ze szpiku, jak i obrazowanie FDG-PET.
Około 30% dodatnich rozpoznań wskazało natomiast wyłącznie badanie FDG-PET. Standardowa metoda pobrania szpiku nie wykryła tych przypadków.
Jednocześnie w całej analizowanej grupie odnotowano tylko jeden przypadek, w którym prawidłowy dodatni wynik uzyskano wyłącznie za pomocą standardowego pobrania materiału ze szpiku, natomiast zmiana nie została rozpoznana w PET.
Prof. Hettmer podsumowała wyniki wskazując, że w przypadku mięsaka prążkowanokomórkowego FDG-PET może wykrywać zajęcie szpiku równie dobrze jak pobranie jego próbki.
Autorzy proponują rozpoczęcie diagnostyki od FDG-PET
Na podstawie uzyskanych danych badacze proponują zmianę dotychczasowego sposobu postępowania diagnostycznego. Według prof. Hettmer FDG-PET powinno być wykonywane jako pierwszy etap oceny szpiku.
Jeżeli badanie PET nie wskazuje na przerzuty do szpiku, zdaniem autorów można byłoby odstąpić od pobierania jego próbek. Takie podejście mogłoby pozwolić uniknąć bolesnej procedury u znacznej części pacjentów.
Sytuacja wygląda inaczej w przypadku nieprawidłowego wyniku FDG-PET. Autorzy zalecają, aby stwierdzenie podejrzanych zmian w badaniu PET było następnie weryfikowane poprzez pobranie materiału ze szpiku lub za pomocą rezonansu magnetycznego (MRI). MRI może potwierdzić występowanie zmian struktury tkanki charakterystycznych dla nowotworu w obszarach wcześniej wskazanych jako nieprawidłowe w PET.
Dlaczego dodatni wynik PET wymaga potwierdzenia?
FDG-PET jest bardzo czułą metodą wykrywania obszarów o zwiększonej aktywności metabolicznej, jednak dodatni wynik obrazowania nie musi w każdym przypadku oznaczać obecności nowotworu. Prof. Hettmer wskazuje, że podobny obraz może być związany również z innymi procesami, w tym urazami lub stanem zapalnym.
Dlatego nieprawidłowy wynik FDG-PET powinien być traktowany jako silne podejrzenie wymagające dalszej diagnostyki. Potwierdzenie za pomocą badania szpiku lub MRI ma ograniczać ryzyko błędnego rozpoznania.
Możliwość uniknięcia badania szpiku u około trzech czwartych pacjentów
Zdaniem prof. Hettmer znaczenie wyników wykracza poza samo porównanie skuteczności dwóch metod diagnostycznych. Większość osób leczonych z powodu mięsaka prążkowanokomórkowego stanowią dzieci i młodzi pacjenci, a pobranie szpiku jest dla nich dodatkowym obciążeniem związanym z diagnostyką choroby nowotworowej.
Według badaczki wyniki wskazują, że przy zachowaniu jakości diagnostyki możliwe byłoby uniknięcie bolesnego pobrania szpiku w około trzech czwartych przypadków. Właśnie w tej grupie obrazowanie nie wykazywało zajęcia szpiku.
Międzynarodowa współpraca badawcza
Badanie przeprowadził międzynarodowy zespół naukowców. W pracach uczestniczyły m.in. Universitätsmedizin Halle, Universitätsklinikum Bologna, Universität Indiana, St. Jude Krankenhaus für Kinderforschung Memphis, Princess-Máxima-Zentrum für pädiatrische Onkologie oraz Universitätsmedizin Freiburg.
Ostatnią autorką publikacji była prof. dr Simone Hettmer z Universitätsmedizin Halle.
Źródła
Materiał prasowy: Universitätsmedizin Halle, „Alternative zur Knochenmarkprobe: Kindern mit Muskelkrebs könnte eine schmerzhafte Untersuchung erspart bleiben”, 25 sierpnia 2026 r.
Publikacja: Mercolini F, Just M, Shulkin B, […] Schoot RA, Hettmer S. „Omitting Bone Marrow Sampling in FDG-Avid Rhabdomyosarcoma With 2-[18F]FDG PET-Negative Marrow: Results From an International Retrospective Study”. Journal of Clinical Oncology, sierpień 2026.
Źródło: Journal of Clinical Oncology, Omitting Bone Marrow Sampling in FDG-Avid Rhabdomyosarcoma With 2-[18F]FDG PET-Negative Marrow: Results From an International Retrospective Study
DOI: https://doi.org/10.1200/JCO-25-03080




