Jeden rodzic chce leczenia prywatnego, drugi tylko na NFZ – kto płaci i kto decyduje?
Po rozwodzie rodzice mogą zgadzać się, że dziecko wymaga leczenia, a mimo to bardzo mocno różnić się w kwestii tego, gdzie i za ile powinno być leczone.
Matka mówi:
„Na wizytę u specjalisty na NFZ trzeba czekać sześć miesięcy. Umówiłam dziecko prywatnie na przyszły tydzień. Wizyta kosztuje 400 zł, zapłać połowę”.
Ojciec odpowiada:
„Dziecko ma prawo do bezpłatnego leczenia. Nie będę finansował prywatnej kliniki tylko dlatego, że tak zdecydowałaś”.
Kto ma rację?
Nie istnieje jedna zasada, zgodnie z którą:
- leczenie prywatne zawsze musi zostać zaakceptowane;
- albo przeciwnie – rodzic zawsze może zażądać oczekiwania na świadczenie finansowane przez NFZ.
Trzeba oddzielić dwie kwestie:
- kto podejmuje decyzję o sposobie leczenia dziecka;
- kto powinien ponieść koszt wybranego leczenia.
Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest uprawnione i zobowiązane do jej wykonywania. O istotnych sprawach dziecka rodzice powinni decydować wspólnie, a gdy nie potrafią się porozumieć – rozstrzyga sąd opiekuńczy.
Czy każda prywatna wizyta wymaga zgody obojga rodziców?
Nie należy traktować w ten sposób każdej zwykłej wizyty.
Rodzic sprawujący codzienną opiekę musi mieć możliwość normalnego reagowania na potrzeby dziecka.
Jeżeli dziecko:
- ma infekcję;
- boli je ucho;
- potrzebuje recepty;
- wymaga kontroli pediatrycznej,
nie sposób oczekiwać, że przed każdą wizytą rodzice będą formalnie negocjować wybór placówki.
Inaczej może wyglądać sytuacja, gdy chodzi o:
- długotrwałe leczenie;
- kosztowną terapię;
- zabieg;
- poważną diagnostykę;
- leczenie wymagające wielomiesięcznych wydatków;
- wybór pomiędzy znacząco różnymi metodami leczenia.
Im poważniejsza decyzja dla zdrowia dziecka, tym większe znaczenie ma współdziałanie obojga rodziców.
„Na NFZ termin jest za osiem miesięcy”
To bardzo ważna okoliczność.
Przykład:
Dziecko wymaga konsultacji neurologa.
Na NFZ najbliższy termin dostępny jest za dziewięć miesięcy.
Prywatna konsultacja może odbyć się za tydzień i kosztuje 350 zł.
Jeżeli lekarz rodzinny wskazuje, że dziecko wymaga szybkiej diagnostyki, trudno sprowadzić problem wyłącznie do argumentu:
„Przecież istnieje NFZ”.
Znaczenie powinny mieć:
- pilność;
- stan zdrowia;
- rzeczywisty czas oczekiwania;
- zalecenie lekarza;
- wysokość kosztu;
- sytuacja finansowa rodziców.
Inaczej można ocenić prywatną konsultację za 300 zł potrzebną szybko, a inaczej pakiet leczenia za 25 000 zł wybrany jednostronnie mimo dostępnej rozsądnej alternatywy.
A jeżeli leczenie na NFZ jest dostępne szybko?
Wtedy argument za pełnym finansowaniem prywatnego świadczenia może być słabszy.
Przykład:
Ta sama konsultacja dostępna jest:
- na NFZ za trzy tygodnie;
- prywatnie następnego dnia za 700 zł.
Dziecko nie znajduje się w stanie wymagającym pilnej interwencji.
Rodzic wybierający prywatną opcję powinien umieć wyjaśnić, dlaczego jest ona potrzebna.
Nie można zakładać:
„Skoro ojciec dobrze zarabia, wszystko robimy prywatnie”.
Z drugiej strony nie można też sprowadzać potrzeb dziecka zawsze do najtańszej dostępnej opcji.
Czy ojciec musi zapłacić połowę prywatnej wizyty?
Nie istnieje automatyczna zasada „po połowie”.
Zakres obowiązku alimentacyjnego zależy od usprawiedliwionych potrzeb dziecka oraz możliwości zarobkowych i majątkowych rodziców.
Jednocześnie rodzic sprawujący codzienną opiekę może realizować część obowiązku poprzez osobiste starania.
Dlatego koszt 1 000 zł nie musi zawsze oznaczać:
- 500 zł matka;
- 500 zł ojciec.
Możliwy udział może wynosić:
- 70/30;
- 60/40;
- 80/20;
w zależności od sytuacji.
Czy prywatne leczenie jest już zawarte w alimentach?
To kolejne ważne pytanie.
Jeżeli alimenty ustalano, gdy dziecko regularnie korzystało z:
- prywatnego pediatry;
- dentysty;
- rehabilitacji;
koszty mogły zostać już uwzględnione w miesięcznym budżecie.
Wtedy żądanie:
„Płacisz alimenty i dodatkowo połowę każdej wizyty”
wymaga analizy, aby tego samego kosztu nie finansować dwukrotnie.
Inaczej może być, gdy nagle pojawiło się:
- nowe schorzenie;
- konieczna rehabilitacja;
- kosztowna diagnostyka;
- operacja.
Nagła sytuacja zdrowotna
Przy zagrożeniu życia albo zdrowia priorytetem jest udzielenie dziecku pomocy, a nie oczekiwanie na porozumienie rodziców.
Prawo pacjenta przewiduje sytuacje, w których pomoc może zostać udzielona bez uprzedniej zgody, jeśli zwłoka stanowiłaby zagrożenie życia albo ciężkiego uszkodzenia zdrowia.
Rodzic nie powinien więc czekać z pilną wizytą na SOR tylko dlatego, że były małżonek nie odbiera telefonu.
Co, jeżeli rodzice nie zgadzają się co do sposobu leczenia?
Przykład:
Matka chce rozpocząć wielomiesięczną terapię prywatną.
Ojciec uważa, że potrzebna jest najpierw konsultacja w ośrodku publicznym.
Oboje posiadają władzę rodzicielską.
Jeżeli chodzi o istotną sprawę zdrowotną, rodzice powinni ją rozstrzygnąć wspólnie. W razie sporu decyzję może podjąć sąd opiekuńczy.
Wniosek powinien pokazywać nie:
„Była żona zawsze wydaje za dużo”,
ale:
- jaki jest problem zdrowotny;
- co zalecają lekarze;
- jakie są warianty leczenia;
- jakie są terminy;
- jakie są koszty;
- co może się stać przy opóźnieniu.
Najgorszy argument: „stać go, więc niech płaci”
Wysokie dochody rodzica mają znaczenie przy alimentach.
Nie oznacza to jednak, że każda najdroższa dostępna metoda leczenia staje się automatycznie uzasadniona.
Podobnie słabym argumentem jest:
„Nie zapłacę nic, bo istnieje NFZ”.
Sąd powinien oceniać realne potrzeby dziecka.
Jak udokumentować konieczność prywatnego leczenia?
Pomocne są:
- skierowanie;
- zalecenie lekarza;
- dokumentacja medyczna;
- informacje o terminach NFZ;
- cennik prywatnej placówki;
- faktury;
- plan terapii;
- przewidywany czas leczenia.
Jeżeli rodzic żąda 15 000 zł za terapię, powinien umieć pokazać, skąd ta kwota wynika.
Prywatne leczenie dziecka po rozwodzie w Krakowie
Przy konflikcie warto ustalić:
- czy leczenie jest konieczne;
- jak pilna jest sytuacja;
- czy istnieje realna alternatywa w NFZ;
- jaka jest różnica czasu oczekiwania;
- jaka jest różnica kosztów;
- czy rodzice wcześniej korzystali z prywatnej opieki;
- czy koszt jest już uwzględniony w alimentach;
- jakie są możliwości finansowe obojga rodziców.
Pomoc prawna może obejmować:
- rozstrzygnięcie istotnej sprawy dziecka;
- spór o finansowanie leczenia;
- analizę alimentów;
- podwyższenie świadczenia z powodu nowych kosztów zdrowotnych;
- reprezentację przed sądem w Krakowie.
W sporze „NFZ czy prywatnie” nie powinno chodzić o to, który rodzic wygra.
Najważniejsze pytanie brzmi:
Jak zapewnić dziecku właściwe leczenie w rozsądnym czasie i przy kosztach odpowiadających sytuacji rodziny?



