Nowe definicje otyłości lepiej niż BMI pokazują rzeczywisty stan zdrowia pacjentów
Badacze z King's College London i współpracujących ośrodków wykazali, że osoby o niemal identycznych wartościach BMI mogą znacząco różnić się pod względem dysfunkcji narządowych, ryzyka sercowo-naczyniowego i ryzyka okołooperacyjnego.
Nowe podejście do rozpoznawania otyłości, które uwzględnia nie tylko masę ciała, lecz także rzeczywisty wpływ nadmiernej ilości tkanki tłuszczowej na funkcjonowanie narządów, może znacznie dokładniej określać stan zdrowia pacjentów niż sam wskaźnik masy ciała (BMI). Międzynarodowe badanie prowadzone przez King’s College London wykazało, że wśród kandydatów do chirurgii metabolicznej i bariatrycznej osoby o bardzo podobnym BMI mogą istotnie różnić się obciążeniem chorobowym oraz ryzykiem związanym z zabiegiem.
W artykule:
- Dlaczego BMI nie zawsze odzwierciedla rzeczywiste konsekwencje zdrowotne otyłości
- Czym różni się otyłość kliniczna od otyłości przedklinicznej
- Jak przeprowadzono międzynarodową analizę kandydatów do operacji bariatrycznej
- Jak często stwierdzano otyłość kliniczną i przedkliniczną
- Dlaczego pacjenci o podobnym BMI mogą mieć zupełnie inne ryzyko zdrowotne
- Jak nowa klasyfikacja może wpłynąć na kwalifikację i priorytetyzację leczenia chirurgicznego
BMI nie mówi, jak bardzo otyłość wpływa na zdrowie
Międzynarodowe badanie prowadzone przez King’s College London wskazuje, że proponowane nowe definicje otyłości mogą dostarczać znacznie więcej informacji o rzeczywistym stanie zdrowia kandydatów do chirurgii metabolicznej i bariatrycznej niż tradycyjnie stosowany wskaźnik masy ciała (BMI).
Badanie opublikowane w JAMA Network Open wykazało, że u osób rozważanych jako kandydaci do leczenia chirurgicznego występowało znaczne zróżnicowanie obciążenia chorobami, ich ciężkości oraz ryzyka związanego z operacją, mimo że pacjenci mieli zbliżone wartości BMI.
Po przeanalizowaniu danych klinicznych kilku tysięcy kandydatów do operacji i zastosowaniu nowych kryteriów rozpoznawania otyłości naukowcy uzyskali znacznie dokładniejszy obraz stanu zdrowia badanych. Zdaniem autorów może to mieć w przyszłości istotne znaczenie zarówno dla podejmowania decyzji terapeutycznych, jak i ustalania kolejności kwalifikowania pacjentów do leczenia chirurgicznego.
Otyłość kliniczna i otyłość przedkliniczna
Badacze wykorzystali definicje zaproponowane w 2025 roku przez Lancet Diabetes & Endocrinology Commission on Clinical Obesity. Nowe podejście odchodzi od traktowania BMI jako zasadniczego wyznacznika choroby i wprowadza rozróżnienie pomiędzy otyłością kliniczną a otyłością przedkliniczną.
Otyłość kliniczna oznacza sytuację, w której istnieją wyraźne dowody, że nadmierna ilość tkanki tłuszczowej – adiposity – prowadzi już do zaburzeń funkcjonowania narządów lub innych istotnych następstw zdrowotnych.
W otyłości przedklinicznej nadmierna ilość tkanki tłuszczowej jest obecna, ale funkcjonowanie narządów pozostaje zachowane. Nie oznacza to braku zagrożenia zdrowotnego – osoby te mogą mieć zwiększone ryzyko rozwoju chorób w przyszłości – jednak nie wykazują jeszcze cech aktywnej choroby wynikającej z nadmiernej adiposity.
Taka klasyfikacja istotnie różni się od tradycyjnego podejścia opartego przede wszystkim na BMI, ponieważ pozwala rozdzielić samą wielkość ciała i ilość tkanki tłuszczowej od konsekwencji biologicznych, jakie nadmierna adiposity wywołuje u konkretnej osoby.
Przeanalizowano dane 2316 kandydatów do leczenia chirurgicznego
Zespołem badawczym kierował prof. Francesco Rubino, Chair of Metabolic and Bariatric Surgery w King’s College London. Naukowcy przeanalizowali retrospektywne dane kliniczne 2316 kandydatów do chirurgii metabolicznej i bariatrycznej leczonych w czterech specjalistycznych ośrodkach.
Analiza obejmowała pacjentów z King’s College Hospital w Wielkiej Brytanii oraz z ośrodków we Francji, Hiszpanii i Brazylii.
Każdego z kandydatów zakwalifikowano zgodnie z nowym podejściem jako osobę z otyłością kliniczną albo przedkliniczną. Następnie badacze porównali m.in. obciążenie chorobami oraz ryzyko sercowo-naczyniowe i okołooperacyjne.
Blisko trzy czwarte kandydatów miało otyłość kliniczną
Spośród wszystkich analizowanych kandydatów do operacji 73,8% spełniało kryteria otyłości klinicznej, natomiast 26,2% zakwalifikowano jako osoby z otyłością przedkliniczną.
Oznacza to, że nawet w populacji pacjentów już skierowanych do specjalistycznego leczenia chirurgicznego ponad jedna czwarta osób z nadmierną adiposity nie wykazywała jeszcze zaburzeń funkcjonowania narządów pozwalających na rozpoznanie otyłości klinicznej zgodnie z nową klasyfikacją.
Najważniejszym spostrzeżeniem było jednak to, że różnic pomiędzy obiema grupami praktycznie nie można było właściwie ocenić na podstawie samego BMI.
Pacjenci z otyłością kliniczną i przedkliniczną mieli podobne wartości BMI, lecz istotnie różnili się pod względem rzeczywistego stanu zdrowia. U osób z otyłością kliniczną stwierdzano znacznie większe ryzyko związane z zabiegiem oraz większe ryzyko sercowo-naczyniowe. Większe było również ich ogólne ryzyko zgonu.
Podobne BMI, ale zupełnie inny profil kliniczny
Szczególnie dobrze problem ograniczonej przydatności samego BMI pokazują dane z brytyjskiego ośrodka. Średnia wartość BMI wynosiła tam około 47,5 kg/m² u pacjentów z otyłością kliniczną oraz 48,5 kg/m² u osób z otyłością przedkliniczną.
Paradoksalnie zatem grupa bez stwierdzonej dysfunkcji narządowej związanej z otyłością miała nawet nieco wyższe średnie BMI. Różnica wartości wskaźnika masy ciała nie odzwierciedlała więc rzeczywistej różnicy w stanie klinicznym.
Pacjenci z otyłością kliniczną byli natomiast w brytyjskiej kohorcie około 10 lat starsi i charakteryzowali się znacznie większym ryzykiem sercowo-naczyniowym, większym ryzykiem okołooperacyjnym oraz większym ryzykiem zgonu.
Wyniki pokazują, że dwóch pacjentów z niemal identycznym BMI może znajdować się na zupełnie innym etapie choroby i wymagać odmiennej oceny klinicznej oraz innej strategii postępowania.
BMI powstało jako wskaźnik wielkości ciała, nie aktywności choroby
Tradycyjnie otyłość klasyfikowana jest przede wszystkim na podstawie BMI, czyli relacji masy ciała do wzrostu. Wskaźnik ten jest łatwy do wyliczenia i znajduje szerokie zastosowanie w badaniach populacyjnych oraz praktyce klinicznej, jednak dostarcza ograniczonych informacji na temat tego, czy nadmiar tkanki tłuszczowej rzeczywiście powoduje u konkretnego pacjenta uszkodzenie narządów lub zaburzenie ich funkcjonowania.
Przez wiele lat progi BMI odgrywały jednocześnie zasadniczą rolę w ustalaniu wskazań i priorytetów dotyczących chirurgii metabolicznej i bariatrycznej. Zabiegi te mogą prowadzić nie tylko do znacznego i trwałego zmniejszenia masy ciała, lecz również do poprawy przebiegu chorób związanych z otyłością, w tym cukrzycy typu 2.
Nowe podejście zakłada jednak, że w ocenie pacjenta nie należy ograniczać się do pytania: „jak wysokie jest BMI?”, lecz trzeba również określić, czy nadmierna adiposity spowodowała już aktywną chorobę i upośledzenie funkcji organizmu.
Nowa klasyfikacja może zmienić sposób kwalifikowania pacjentów do operacji
Zdaniem prof. Francesco Rubino badanie pokazuje, że rozróżnienie pomiędzy otyłością kliniczną i przedkliniczną ma rzeczywiste znaczenie kliniczne nawet wśród kandydatów do operacji z bardzo wysokim BMI. Sam BMI nie pozwala bowiem ustalić, u którego pacjenta występuje już aktywna choroba związana z nadmiarem tkanki tłuszczowej.
Autorzy wskazują również na potrzebę uwzględniania statusu otyłości klinicznej lub przedklinicznej w przyszłych badaniach chirurgicznych oraz rejestrach pacjentów. Pozwoliłoby to właściwiej interpretować bezpieczeństwo leczenia, jego skuteczność oraz efektywność kosztową w zależności od rzeczywistego stanu klinicznego chorych.
Rozróżnienie może mieć także bezpośrednie znaczenie przy określaniu celu leczenia. W przypadku pacjenta z otyłością kliniczną operacja stanowi przede wszystkim leczenie istniejącej już choroby i jej następstw.
U osoby z otyłością przedkliniczną, u której funkcja narządów pozostaje jeszcze zachowana, głównym celem interwencji może być natomiast przede wszystkim ograniczenie ryzyka wystąpienia chorób i powikłań w przyszłości.
W praktyce klinicznej
Wyniki badania podważają zasadność wykorzystywania BMI jako samodzielnego narzędzia do oceny ciężkości otyłości, zwłaszcza przy podejmowaniu decyzji dotyczących leczenia wymagającego szczegółowej oceny korzyści i ryzyka.
Rozpoznanie otyłości klinicznej wskazuje, że nadmierna adiposity nie jest jedynie czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo przyszłych chorób, lecz wiąże się już z aktualnym zaburzeniem funkcjonowania organizmu. Może to uzasadniać inne podejście do pilności i celów leczenia niż w przypadku osoby z otyłością przedkliniczną.
Autorzy sugerują, że uwzględnienie tego rozróżnienia może w przyszłości pomóc lekarzom w planowaniu leczenia chirurgicznego, kwalifikowaniu kandydatów oraz ustalaniu priorytetów dostępu do chirurgii metabolicznej i bariatrycznej.
Źródło: JAMA Network Open, „New Obesity Definition and Clinical Obesity Prevalence for Global Metabolic Bariatric Surgery”
DOI: https://doi.org/10.1001/jamanetworkopen.2026.28395




