Skok międzygatunkowy rzęsistka pochwowego: nowe dane o pochodzeniu i adaptacji pasożyta
Zespół naukowców z Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health ujawnił mechanizmy genetyczne, które mogły umożliwić pasożytowi Trichomonas vaginalis przeskok z ptasich gospodarzy na ludzi. Badania opublikowane 24 lipca w czasopiśmie Nature Communications stanowią najobszerniejszą dotąd analizę porównawczą genomów różnych gatunków Trichomonas, w tym pasożytów atakujących gołębie i ludzi.
Pasożyt T. vaginalis jest odpowiedzialny za jedną z najczęstszych na świecie chorób przenoszonych drogą płciową – rzęsistkowicę (trichomoniazę). W Stanach Zjednoczonych infekcja ta należy do najczęstszych nie-wirusowych zakażeń przenoszonych drogą płciową. Choć wiele infekcji przebiega bezobjawowo, może prowadzić do świądu, upławów i stanów zapalnych w obrębie pochwy i cewki moczowej. Rzęsistkowica może również zwiększać ryzyko transmisji innych patogenów, w tym HIV, a także wiązać się z bezpłodnością, rakiem prostaty i szyjki macicy oraz negatywnymi skutkami ciąży, takimi jak niska masa urodzeniowa dziecka.
Autorzy badania sugerują, że przodkowie T. vaginalis pochodzili z rejonu Australazji i mogli dokonać zoonotycznego przeskoku z gołębi i synogarlic na ludzi po zasiedleniu obu Ameryk przez człowieka. W ciągu ostatnich 20 lat wykazano bliskie pokrewieństwo T. vaginalis z Trichomonas stableri – gatunkiem pasożytującym w przewodzie pokarmowym gołębi i synogarlic.
Według prof. Jane Carlton, głównej autorki badania i kierowniczki Johns Hopkins Malaria Research Institute, do transmisji międzygatunkowej mogło dojść m.in. przez wspólne kąpieliska ludzi i ptaków. Wskazuje też na kontrowersyjny historyczny aspekt: niektórzy przodkowie Homo sapiens mogli używać ptasich przełyków jako prymitywnych prezerwatyw, co mogło sprzyjać przenoszeniu pasożyta.
W ramach badania zsekwencjonowano pełne genomy siedmiu gatunków pasożytów z rodzaju Trichomonas, w tym T. vaginalis, T. tenax (kolonizujący jamę ustną człowieka) oraz ptasiego T. stableri. Analiza ujawniła dziesiątki genów T. vaginalis, które ulegają ewolucyjnym zmianom sugerującym adaptację do ludzkiego gospodarza. Geny te wiążą się m.in. z fagocytozą (pochłanianiem komórek gospodarza) i produkcją egzosomów – mikropęcherzyków wydzielanych przez pasożyta, wpływających na otaczające tkanki. Część z tych genów uznawana jest za czynniki wirulencji.
Badacze przyjrzeli się również elementom transpozycyjnym („skaczącym genom”), których T. vaginalis posiada szczególnie dużo – stanowią one około połowy jego genomu. Rozrost tych mobilnych elementów może świadczyć o nasileniu dryfu genetycznego oraz osłabieniu presji selekcyjnej w nowym środowisku, jakim jest człowiek.
„Musimy zrozumieć, jak te elementy się poruszają, co zakłócają i jak pasożyt je kontroluje, by opracować skuteczniejsze terapie” – podkreśla prof. Carlton. Obecnie podstawowym lekiem jest metronidazol, lecz niektóre szczepy pasożyta wykazują na niego oporność. Nie istnieje żadna szczepionka.
Autorzy podkreślają, że uzyskany zbiór danych stanowi solidną podstawę do dalszych badań, które mogą ujawnić słabe punkty pasożyta i doprowadzić do opracowania nowych metod leczenia.
Źródło: Nature Communications, Comparative Genomics of the Parasite Trichomonas vaginalis Reveals Genes Involved in Spillover from Birds to Humans
DOI: https://doi.org/10.1038/s41467-025-61483-w




