Badacze z Johns Hopkins Kimmel Cancer Center, Johns Hopkins All Children’s Hospital oraz czterech innych ośrodków opracowali nową metodę diagnostyczną raka prostaty, wykorzystującą biomarkery obecne w moczu. Projekt częściowo finansowany był przez National Institutes of Health. Metoda ta może znacząco ograniczyć konieczność wykonywania inwazyjnych i bolesnych biopsji.
Analizując próbki moczu pacjentów z rakiem prostaty przed i po prostatektomii, a także zdrowych osób, naukowcy zidentyfikowali trzy biomarkery – TTC3, H4C5 i EPCAM – które niezawodnie wskazywały obecność raka prostaty. Biomarkery te były wykrywalne przed operacją, a niemal całkowicie znikały po usunięciu gruczołu, co potwierdza ich pochodzenie z tkanki prostaty.
W badaniach rozwojowych i walidacyjnych panel trzech biomarkerów osiągnął AUC 0,92, co oznacza bardzo wysoką skuteczność diagnostyczną. Test wykrywał raka prostaty z dokładnością 91% i prawidłowo wykluczał zdrowych mężczyzn w 84% przypadków. Wykazywał również przewagę nad markerem PCA3 w różnicowaniu raka prostaty od łagodnego przerostu prostaty (BPH).
Co istotne, panel biomarkerów utrzymywał wysoką czułość także u pacjentów z rakiem prostaty przy prawidłowym stężeniu PSA. Skutecznie różnicował raka od zapalenia prostaty oraz BPH, osiągając AUC 0,89.
Biomarkery pełnią różne funkcje biologiczne:
- TTC3 (tetratricopeptide repeat domain 3) związany jest z asymetrycznym podziałem komórek nowotworowych,
- H4C5 (H4 clustered histone 5) reguluje strukturę chromatyny,
- EPCAM (epithelial cell adhesion molecule) jest białkiem silnie nadekspresjonowanym w wielu nowotworach wywodzących się z nabłonka.
Rak prostaty, jedna z głównych przyczyn zgonów mężczyzn w USA, jest najczęściej wykrywany na podstawie stężenia PSA w surowicy. Jednak test PSA ma ograniczoną swoistość, co prowadzi do częstych biopsji – często niepotrzebnych – oraz ryzyka powikłań i nadrozpoznawalności nowotworów o niskim stopniu złośliwości.
Według autorów pracy, nowy panel biomarkerów może stać się nieinwazyjnym, czułym i swoistym narzędziem diagnostycznym, pozwalającym na wcześniejsze rozpoznanie choroby, redukcję niepotrzebnych biopsji oraz lepsze różnicowanie pacjentów z prawidłowym PSA.
W badaniu przeanalizowano łącznie niemal 1 400 próbek moczu od zdrowych osób, pacjentów z rakiem prostaty przed i po operacji oraz pacjentów z BPH i zapaleniem prostaty. Zastosowano techniki sekwencjonowania RNA, qPCR, immunohistochemii oraz analiz statystycznych.
Kolejnym etapem będzie walidacja testu w niezależnym ośrodku oraz rozwój w kierunku zastosowania klinicznego. Zespół badawczy złożył zgłoszenie patentowe, a Johns Hopkins Technology Ventures wspiera utworzenie spółki spin-off w celu komercjalizacji testu.
Źródło: Johns Hopkins Medicine



